Cel na Maj: Powrót do zabawy

Jako że zdrowie Moosa jest unormowane w stabilnym stanie to można zacząć czegoś od psa wymagać. Postanowiłam, że naszym celem na maj będzie ponowna nauka zabawy.





Po przeczytaniu wysypu postów o zabawie na psich blogach przypomniałam sobie, ze istnieje coś takiego jak zabawa z psem.
W sumie to zazdroszczę właścicielom psów, które uwielbiają spędzać czas aktywnie z freesby czy innym ciekawym sporcie. Pewnie jak każdy medal i to ma dwie strony, gdzie w pewnym momencie ma się już dość aktywności psa, ale u nas aktywność jest w tym momencie pożądana.
Owszem, czasami się poganiamy, podokazujemy, ale jest to sporadyczne. Może właśnie ze względu na stan zdrowia mojego psa zaniechaliśmy zbyt częstych czynności zabawowych aby się nie męczył. 
Nawet sam pies w okresie choroby nie wykazywał większych chęci do zaczepiania i prowokowania zarówno ludzi jak i innych psów do zabawy. No i tak małymi kroczkami temat wygasł.

Aktualnie Moose ma swój nowotwór w stanie stabilnym, co objawia się większą aktywnością psa i chęcią do życia. Niestety jednak mam nieodparte wrażenie, że chłopak zapomniał jak się bawić. Moje próby zainteresowania go jedną z kupki zabawek z koszyczka kończy się niestety tym, że bawię się sama ze sobą.



Wniosek? Czas to zmienić ;) 
I to właśnie będzie naszym celem na maj. By przywrócić psu zainteresowanie zabawkami oraz interakcją z człowiekiem inną niż jedzenie. Bo moje drugie spostrzeżenie, że jakiekolwiek ruchy mój pies kojarzy z jedzeniem. Ot, chyba zbyt mało się ruszam, jeśli według niego kursuję tylko do psich chrupek :)

Zdamy relacje pod koniec maja :)




Brak komentarzy